Rzecz dzieje się w izbie wytrzeźwień. Na siedmiu obskurnych łóżkach pod brudnymi zakurzonymi kocami śpi siedmiu ludzi, którym wódka dopomogła oderwać się na kilka godzin od rzeczywistości. Świta. Rozpoczyna się dialog, przerywany od czasu do czasu przez brutalnego funkcjonariusza. Pensjonariuszy odwiedza również młody socjolog, szukając odpowiedzi na pytanie: dlaczego piją? Z oporami, ale poznajemy te przyczyny; bardzo indywidualne, choć w gruncie rzeczy wspólne. Piją, bo im źle; samotni, upokorzeni, pozostający w konflikcie z otoczeniem. Rankiem zapłacą za to jeszcze jedną karą, czeka ich kolegium. Kolejną, nieznaną jeszcze polskiemu widzowi opowieść teatralną Wasilija Szukszyna gra od niedawna Teatr Powszechny na Małej Scenie. Rzecz zatytułowana "Gdy obudzą się rankiem", wzbogacona została motywami z opowiadań tragicznie zmarłego przed pięcioma laty wybitnego radzieckiego filmowca, aktora i pisarza. Przedstawien
Tytuł oryginalny
Refleksje Szukszyna
Źródło:
Materiał nadesłany
Życie Warszawy nr 27