18.09.2009 Wersja do druku

Rechot w świątyni Melpomeny

Poziom rechotu na sali oraz tradycyjna w Częstochowie owacja na stojąco
(o tyle zdewaluowana, że w ten sposób fetuje się nawet ewidentne szmiry) rokują finansowym aspiracjom teatru pełną salę i kasę przez wiele spektakli - o "Miłości i polityce" w Teatrze im. Mickiewicza w reż. Jerzego Bończaka pisze Julia Liszewska z Nowej Siły Krytycznej.

Nowy sezon w częstochowskim Teatrze im. A. Mickiewicza otworzyła "Miłość i polityka" Pierre'a Sauvila w reżyserii Jerzego Bończaka. Polska prapremiera tej sztuki miała miejsce w 2007r. w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach - w reżyserii również Jerzego Bończaka. Na częstochowskie deski spektakl został więc przeszczepiony w tej samej reżyserii, ponadto z tym samym autorem kostiumów i nową, lecz podobną do kieleckiej, scenografią projektu Stanisława Kulczyka. Intryga sztuki opiera się na szantażu, którego ofiarą pada Bertrand (Piotr Machalica) - minister sprawiedliwości we francuskim rządzie. Bertrand traktuje publiczny urząd jako prywatny folwark, z którego garściami czerpie wszelkie możliwe korzyści - z milionami euro na czele. Oczywiście o zajmowanym urzędzie ma on mgliste pojęcie, i gdy tylko trzeba myśleć o czymś innym niż pieniądze, wyręcza się swoim elokwentnym i bezgranicznie oddanym asystentem Thibaultem (Michał Kula). Pewn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Julia Liszewska

Data:

18.09.2009

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe