"Zamkow. 2 albo 3 rzeczy, które o niej wiem" w reż. Weroniki Szczawińskiej w Komunie Warszawa. Pisze Marta Keil w Dwutygodniku Stronie Kultury.
Remiks Weroniki Szczawińskiej pokazuje nie tylko proces prób rekonstrukcji postaci Zamkow - przede wszystkim odsłania potrzebę budowania mitów. Takiej Agaty Adamieckiej-Sitek nie spotkacie na co dzień w Instytucie Teatralnym. Seksowna mała czarna, wyrazisty makijaż, czerwony pasek opinający talię, włosy ułożone jak u telewizyjnej pogodynki. Piękna, wyzywająca, ostentacyjnie seksowna. Doskonale wchodzi w rolę: siadając okrakiem na krześle i patrząc prosto do kamery, prowadzi wykład interpretujący twórczość Lidii Zamkow z perspektywy genderowej. Rzecz jednak nie polega na tym, że trudno oderwać wzrok od Adamieckiej i skupić się na jej słowach (świetna kpina z nas samych - wykształconej i samoświadomej publiczności teatralnej, przekonanej, że stereotypowe reakcje nas nie dotyczą); sedno tkwi w tym, że cały wykład jest fikcją. Albo raczej, jak nazwała go Weronika Szczawińska, "wykładem fikcjonalizowanym". Agata Adamiecka prowadzi go w archiwu