Małżeńsko jest grobem miłości. Tę znaną, starą prawdę potwierdza także Ingmar Bergman, autor sztuk teatralnych, a przede wszystkim jeden z najwybitniejszych współczesnych reżyserów filmowych. W swych rozważaniach na temat miłości i małżeństwa pięciokrotnie żonaty autor "Szeptów i krzyków" mówi wprost: "Małżeństwo jest bardzo osobliwą, irracjonalną i przestarzałą instytucją. Zmiany, jakie nastąpiły w ludziach i społeczeństwie są tak drastyczne, że wiązanie się na całe życie nie jest już możliwe. Umowa na 2, 3 lub 5 lat jest o wiele lepsza, ponieważ można ją zerwać lub uznać za nadal wiążącą". Perypetie małżeńskie to główny temat wyreżyserowanej przez Romualda Szejda scenicznej adaptacji "Scen z życia małżeńskiego". Związek bohaterów sztuki: Marianny i Johana trwa już wiele lat i w opinii znajomych jest związkiem bardzo udanym. Ona jest adwokatem, specjalizującym się w prawie rodzinnym, on - szanowanym profesorem psy
Tytuł oryginalny
Razem czy osobno?
Źródło:
Materiał nadesłany
Rzeczpospolita nr 286