17.11.2006 Wersja do druku

Raz na czarno, raz w kontuszu

- Moje "Wesele" będzie o jakimś fatum, które krąży nad Polakami. Niby chcą się dogadać, coś zrobić dla kraju, jak coś już robią to zżera ich destrukcja. Także o rozwarstwieniu finansowym - mówi reżyser KRZYSZTOF BABICKI przed premierą w Teatrze im. Osterwy w Lublinie.

Na sobotnią [18 listopada]premierę "Wesela" przyjadą Zofia Kucówna, Sławomira Łozińska, Jan Englert, Janusz Gajos, Ignacy Gogolewski, Jan Machulski i Stanisław Mikulski. Tyle gwiazd naraz jeszcze na żadnej premierze w Lublinie nie było. Waldemar Sulisz: Ma pan tremę? Krzysztof Babicki: - Z powodu gwiazd - nie. Z powodu "Wesela" bardziej, bo robię je pierwszy raz. Dlaczego? - Każdy jakieś "Wesele" oglądał. Jedni mają swoją Rachelę, inni Jaśka. Sporo ludzi widziało film "Wajdy". Trzeba się z tym zmierzyć na scenie. Po co komu taka ramotka? W ludowym kostiumie? - Bo to dziś cholernie aktualna sztuka. Tak się składa, że tekst wybrany na jubileusz 120-lecia Teatru Osterwy nakłada się na czas wyborów. Ale to zabieg niezamierzony. W Lublinie żyje Leokadia Wyspiańska, synowa i Dorota Wyspiańska - wnuczka Stanisława Wyspiańskiego. Będą na premierze. O czym jest pańskie "Wesele"? - O jakimś fatum, które krąży nad Polakami. Niby chcą się dogada

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Miałeś chamie złoty róg

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Wschodni nr 266/15.11

Autor:

Waldemar Sulisz

Data:

17.11.2006

Realizacje repertuarowe