W Teatrze w Blokowisku zobaczymy dzisiaj spektakl "Radosne dni" Samuela Becketta. Ten irlandzki dramaturg, prozaik i eseista początkowo tworzył w języku angielskim, a od roku 1945 - we francuskim. "Radosne dni" powstały już w drugim etapie działalności dramaturga, w 1961 roku. Beckett był też jednym z twórców teatru absurdu. Jego historie pozbawione są tradycyjnej narracji, pozostają utrzymane w klimacie skrajnego pesymizmu i podkreślają bezsens ludzkiej egzystencji. Osią "Radosnych dni" jest monolog głównej bohaterki przedstawienia, Winnie, przeplatany pojedynczymi kwestiami jej scenicznego partnera Williego. Z ich gry wyłania się historia miłości do życia i śmierci. Opowieści o starzeniu się, stopniowej odmowie posłuszeństwa ciała i optymistycznym przeżywaniu czasu, który jeszcze pozostał do nieuchronnego końca. O związku, który, choć coraz bardziej ułomny, fizycznie ciągle jest głęboki i coraz bardziej potrzebny. Wreszcie, o radości życia do
Tytuł oryginalny
Radosne dni Becketta
Źródło:
Materiał nadesłany
"Dziennik Bałtycki" nr 98
Data:
27.04.2009