12.06.2019 Wersja do druku

Raczej konie

"Podróże Guliwera" wg Jonathana Swifta w reż. Pawła Miśkiewicza w Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Aneta Kyzioł w Polityce.

Paweł Miśkiewicz zabiera nas w podróż długą i nieoszałamiającą pod względem odkryć. Godzinny wstęp i kolejne dwie godziny streszczania oświeceniowej satyry Swifta to rozłożony na dziesięć głosów, ale wygłaszany na jednej nucie wykład o zbrodniczej, motywowanej chciwością naturze homo sapiens. Od unicestwienia neandertalczyków i wielkich zwierząt po wyzysk ras uznawanych za gorsze i niższych klas społecznych, na niszczeniu całych ekosystemów i w końcu Ziemi kończąc. Tytułowy Guliwer najlepiej czuje się w krainie, którą harmonijnie władają rozumne konie, a ludzie są dzikimi bestiami z trudem kiełznanymi i przyuczanymi do wykonywania prostych zajęć. Trudno się z tezą spektaklu nie zgodzić - człowiek, szczególnie w wersji, która od paru wieków rządzi światem, czyli męskiej i białej, w imię zysku rujnuje wszystko, co napotka na drodze. Słuszna teza to jednak w teatrze za mało. Miśkiewicz nieraz udowadniał (ostatnio"Burzą" z Teatru N

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Raczej konie

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 24/12/17-06-19

Autor:

Aneta Kyzioł

Data:

12.06.2019

Realizacje repertuarowe