"Warum, Warum" Miriam Goldschmidt z Schauspielhaus Zürich na XIII Międzynarodowym Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku. Pisze Mirosław Baran w Gazecie Wyborczej.
Pokazany na XIII Międzynarodowym Festiwalu Szekspirowskim monodram "Warum, Warum" najbardziej przypomina sceniczny esej, w którym mistrz teatru zastanawia się nad jego sensem. "Weźmy dowolną pustą przestrzeń i nazwijmyją nagą sceną. Niechaj w tej przestrzeni porusza się człowiek i niechaj obserwuje go inny człowiek. I to już wszystko, czego trzeba, by spełnił się akt teatru". Do tych stów napisanych ponad 40 lat temu Bro-ok powraca po raz kolejny. Przed nami pusta, czarna scena z dwoma niewielkimi sześcianami, które będą służyć za siedzenia. Aktorka Miriam Goldschmidt z Schauspielhaus Zuerich oraz towarzyszący jej muzyk Francesco Angello pojawiają się za plecami publiczności, powoli zmierzają w stronę sceny. Akt teatru zaczął się spełniać. "Warum, Warum" jest wyjątkowo ascetycznym przedstawieniem. Pojawia się w nim jedynie krzesło i drewniana rama, która staje się kolejno drzwiami, lustrem, ramą obrazu i ławką. Tekstowi towarzyszą niezwykł