28.02.2020 Wersja do druku

Pułapka nowoczesności

Modzelewski pokazał, że niebezpieczne jest nie tylko tkwienie w konserwatywnym sposobie myślenia, ale równie szkodliwe może być ślepe podążanie za nowoczesnością - o "Inteligentach" Marka Modzelewskiego w reż. Roberta Talarczyka w Teatrze Śląskim w Katowicach pisze Małgorzata Pabian z Nowej Siły Krytycznej.

Czy inteligencja to przywilej, czy przekleństwo? Czy bycie przedstawicielem wykształconej i otwartej na nowoczesność klasy społecznej może być sposobem na życie idealne? Czy postępowe poglądy i posiadana wiedza łączą się z mądrością i zaradnością życiową? Na te pytania próbują odpowiedzieć Marek Modzelewski, autor dramatu "Inteligenci", oraz reżyser premiery w Teatrze Śląskim w Katowicach, Robert Talarczyk. Cztery czarne krzesła, prostokątny stół i czerwona, skórzana kanapa. W tej skromnej przestrzeni zamyka się mieszkanie tytułowych inteligentów. Anka i Szczepan to nowoczesne małżeństwo klasy średniej. Ona jest redaktorką w wydawnictwie, ateistką, wegetarianką i feministką. On to ceniony dziennikarz, który koncentruje się na pracy i zawodowo nigdy nie boi się wyrazić własnego zdania. Para wychowuje dziewięcioletniego Maksa i nastoletniego Łukasza. Anka od lat pozostaje w konflikcie z matką, ale w gorszych chwilach może liczyć na w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Małgorzata Pabian

Data:

28.02.2020

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe