02.07.2010 Wersja do druku

Publiczność zawsze mnie wzrusza

- To ja przed laty rzuciłem hasło: zróbmy w Busku festiwal Krystyny Jamroz. Było to w dniu odsłonięcia tablicy pamiątkowej na domu, w którym urodziła się artystka. I przyznam, że nie miałem świadomości, że tę ideę uda się tak szybko zmaterializować - mówi BOGUSŁAW KACZYŃSKI, krytyk muzyczny.

Rozmowa z Bogusławem Kaczyńskim, krytykiem muzycznym prowadzącym koncert "Wielka sława to żart": W tym roku odbędzie się już 16. edycja Festiwalu im. Krystyny Jamroz. Jak wspomina pan patronkę festiwalu? Bogusław Kaczyński: Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że właściwie wychowałem się na Krystynie Jamroz. Jako uczeń szkoły podstawowej jeździłem na wakacje do Wrocławia, gdzie mieszkał mój wuj, i chodziliśmy wspólnie na przedstawienia. Wtedy właśnie byliśmy świadkami wielkich sukcesów Krystyny Jamroz w Operze Wrocławskiej. Widziałem ją w wielu świetnych rolach, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci w "Aidzie". Potem obserwowałem jej znakomite role w Teatrze Wielkim w Warszawie, z którym właściwie związana była do końca życia. Z tą wybitną artystką łączyła mnie bliska znajomość. Byliśmy wiele razy za granicą. Czym, pana zdaniem, Krystyna Jamroz wyróżniała się spośród innych artystek? - Od początku swojej kariery, cz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Publiczność zawsze mnie wzrusza

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 151 - dodatek Festiwalowy

Autor:

Jan Bończa-Szabłowski

Data:

02.07.2010