Wiadomość dla erudytów i teatromanów: w warszawskim Teatrze Studio jest nowy spektakl Jerzego {#os#1241}Grzegorzewskiego{/#} "Miasto liczy psie nosy". Sztuka, jak głosi umieszczony w programie podtytuł - rozgrywa się zimą. W czasie jednej grudniowej nocy. Trwa od jedenastej wieczorem do świtu następnego dnia. Na placu przed katedrą, potem w katedrze. Słowo się rzekło. Na scenie jest noc polska, grudniowa, a zatem i martyrologiczno-rocznicowa. Wśród rekwizytów pojawiają się niezbędne gumowe pałki, taśmociągi rodem z kopalni "Wujek", a bohaterem wieczoru staje się straszliwie prześladowany inteligent. Mniej bystrym widzom w zrozumieniu pałkologicznych aluzji pomagają umieszczone w programie sceny bitewne z epoki stanu wojennego. Oczywiście wiadome wydarzenia należą do Wielkiego Planu Historii, która - rzecz banalna - operuje podobnymi scenariuszami wydarzeń bez końca w zmienionych scenografiach. Aby zaś nie trudzić się przestawianiem dekoracji, w
Tytuł oryginalny
Przypowieść o śmietniku
Źródło:
Materiał nadesłany
Tygodnik Solidarność Nr 6