15.05.2015 Wersja do druku

Przypadki Tomasza Wasiaka

Oburza się na nagłe zainteresowanie jego osobą po tym, jak zagrał w zabawnej reklamie banku. Występuje od 25 lat, ma własny teatr "Scena Tam2", który działa w Kaliszu od 1993 roku - pisze Mirosława Zybura w Ziemi Kaliskiej.

Dwa, trzy razy w miesiącu jeździ na castingi, o których informuje go agent z Warszawy. Udział w reklamie banku (jako "pan 50 zł") to już któreś tego typu zlecenie - reklamował wcześniej piwo, firmę ubezpieczeniową, sklep budowlany. Jak mówi, to raczej konieczność zarabiania, ale też na pewno ciekawe aktorskie wyzwanie. Na planie jak na poligonie - Reklama trwa trzydzieści sekund i w tym czasie trzeba opowiedzieć jakąś historię, więc aktor ma pół sekundy na przekazanie emocji - musi np. wyjść z jakiegoś pomieszczenia i do tego zmartwić się - mówi Tomasz Wasiak. W przypadku tej konkretnej reklamówki było też sporo wysiłku fizycznego. Zdjęcia trwały trzy dni, od rana do późnej nocy, i były bardzo wyczerpujące. Do tego dochodzi ogromne tempo narzucone przez energicznego reżysera. - Pierwszy dzień zdjęciowy trwał dwadzieścia godzin. Zaczęliśmy o 8 rano, skończyliśmy o 5 nad ranem następnego dnia - wspomina kaliski aktor. W tym czasie wiel

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Przypadki Tomasza Wasiaka

Źródło:

Materiał nadesłany

Ziemia Kaliska nr 15

Autor:

Mirosława Zybura

Data:

15.05.2015