Sezon artystyczny w szczecińskim Teatrze Współczesnym zainaugurowała światowa prarapremiera sztuki Sławomira Mrożka "Krawjec". Tekst tego dramatu opublikowany został w "Dialogu" z listopada ub. roku, a poprzedziło go niecodzienne słowo wstępne. Konstanty Puzyna opowiada w nim o niezwykłym zbiegu okoliczności. Otóż "Krawiec", napisany przez Mrożka w roku 1964, po "Tangu", został przez autora wycofany z redakcji i... zapomniany przez pisarza. W roku 1966 w dramaturgii pojawiła się "Operetka" Gombrowicza, o treści wykazującej znaczne zbieżności oraz z analogiczną czołową personą dramatu - krawcem. Nie było zapożyczeń - wystąpił fenomen twórczy. Teatr Współczesny w Szczecinie uzyskał prawo do pierwszego pokazania na scenie sztuki, lokowanej przez krytykę na poziomie nie odbiegającym od "Tanga". Tekst "Krawca" błyskotliwy, prowadzący od farsy do tragedii, jest metaforyczną opowieścią o walce Kultury z Naturą, noszącą "barbarzyńskie" zabarwien
Tytuł oryginalny
Przymiarka
Źródło:
Materiał nadesłany
Czas