W sobotę w Teatrze Studio odbędzie się premiera "Iwony, księżniczki Burgunda" Witolda Gombrowicza w reżyserii Ewy Bułhak.
"Książę Filip, następca tronu, spotyka na spacerze to dziewczę niepociągające... odpychające... Iwona jest rozlazła, apatyczna, słabowita, nudna i trwożliwa. Książę od pierwszej chwili nie może jej znieść, ale zarazem nie może znieść tego, że musi nienawidzić nieszczęsnej Iwony" - wyjaśniał sam autor. "Gombrowiczowska Iwona ma w sobie coś z okrutnych i przewrotnych sztuczek pisanych w szkole, na lekcjach, za plecami kolegów. Są one zwykle groteskowe i karykaturalne, rozprawiają się z nauczycielami, wyszydzają młodszych braci i siostry, próbują ośmieszyć literaturę i historię, w istocie są próbą rozprawy z całym światem" - pisał Jan Kott po prapremierze "Iwony" w Teatrze Dramatycznym w 1957 roku. Przedstawienie wyreżyserowała Halina Mikołajska. Tytułową postać zagrała wówczas Barbara Krafftówna. Do pierwszego dramatu Gombrowicza Teatr Dramatyczny powrócił w 1974 roku. Tym razem brzydulą Cimcirymci była Magdalena Zawadzka, a ksi�