- Pragnę, by przywrócono naszemu zawodowi tak wysoką rangę, jaką miał dawniej. By tak jak kiedyś tancerze mogli przechodzić na emeryturę w wieku 40 lat. W przeciwnym razie możemy za jakiś czas zostać pozbawieni baletu w Polsce - mówi LILIANNA KOWALSKA, kierownik baletu Teatru Wielkiego w Poznaniu.
Lilianna Kowalska z córką Beatą Wrzosek [na zdjęciu] mówią o sobie: Czy naprawdę Liliana Kowalska nie chciała, by córka poszła w jej ślady i została zawodową tancerką? L. K.: - Od początku tępiłam w Beacie zamiłowanie do tańca. Nie chciałam, by córka kontynuowała naszą rodzinną tradycję. To ciężki zawód, wymagający sporo wyrzeczeń. Nie mam tu tylko na myśli ograniczeń w rodzaju: "tego nie mogę zjeść, bo muszę utrzymać smukłą sylwetkę". Ona jednak, bez mojej wiedzy poszła ze swoim tatą, także zawodowym tancerzem, na egzaminy wstępne do łódzkiej szkoły baletowej i została przyjęta. Nie dawałam jednak za wygraną. Beata lubiła dobrze zjeść, w związku z tym podsuwałam jej co lepsze kąski, by przytyła, co w balecie jest absolutnie niedopuszczalne. Na nic się to nie zdało. Któregoś dnia obie wyszłyśmy na scenę i ona zajęła moje miejsce przy drążku. B. W.: - Będąc małą dziewczynką, kiedy słyszałam muzykę, to