"Norymberga" w reż. Justyny Celedy w w Teatrze im. Osterwy w Gorzowie Wlkp. Pisze Dariusz Barański w Gazecie w Wyborczej - Gorzów Wlkp.
Pośrodku pokój, na regałach pudła i szuflady, w których mieści się życie pułkownika. Oby tylko jego życie... Po obu stronach publiczność niczym trybunał. To dobry teatr. /Młoda dziennikarka zbierając materiały o pułkowniku Kuklińskim spotyka się z emerytowanym pułkownikiem PRL-owskiego kontrwywiadu w jego mieszkaniu. Przypadek? Nie. Pułkownik zastawia na nią pułapkę. Dziewczyna dowiaduje się, że to on kierował całym jej życiem. Pociągał za sznurki, gdy za pierwszym razem zdała egzamin na prawo jazdy, zdecydował, że mąż-dziwkarz ma zniknąć z jej życia, pomagał, gdy walczyła z alkoholizmem. I wreszcie to on był kluczem do tajemnicy śmierci jej ojca. Teraz mówi o wszystkim i czeka na karę. Czy to jednak szczera spowiedź agenta, czy też kolejna gra mistrza kłamstwa i manipulacji? Oglądając "Norymbergę" Wojciecha Tomczyka na scenie kameralnej gorzowskiego Teatru Osterwy nie sposób uniknąć porównań z interpretacją, którą w