"Ofiara" w reż. Adama Sajnuka w Teatrze WARSawy w Warszawie.Pisze Tomasz Miłkowski w Stolicy.
Pełen narastającego napięcia spektakl "Ofiara" według Saula Bellowa w reżyserii Adama Sajnuka rozpoczyna się od spotkania dawnych kolegów - nowojorskiego dziennikarza Asy Leventhala (Grzegorz Małecki) i bezrobotnego włóczęgi Kirby ego Allbee'ego (Adam Sajnuk). Kiedyś to Albee próbował pomóc Leventhalowi w uzyskaniu posady, ale dzisiaj stoczył się na dno, a winą za ten stan rzeczy obarcza właśnie jego, a przy okazji wszystkich Żydów. Narosłe od wieków wzajemne uprzedzenia, rasowe i społeczne (syty nie zrozumie głodnego), gwałtownie eksplodują. Asa broni się przed tym niedorzecznym zarzutem, ale raz rzucone oskarżenie uwiera jak kamyk w bucie, uruchamia spiralę strachu. Allbee jest jak wirus, który bierze w posiadanie ducha i ciało ofiary. Grzegorz Małecki sugestywnie ukazuje stopniowy proces rozpadu osobowości bohatera zżeranego przez na-dodpowiedzialność za swoje czyny. Cały jego ustabilizowany świat wali się w gruzy, Allbee panoszy się w jego