EN
7.05.2020 Wersja do druku

Przesiąknięci wstrętem do polskości, cyniczni technokraci i młode partyjne wilczki. W pogoni za władzą

- Nie chciałem, by był to spektakl o Smoleńsku. Spiłowałem bezpośrednie aluzje Wszyscy zgadzaliśmy się: trzeba pozostawić niedopowiedzenia. Teatr to nie jest miejsce na agitkę - mówi Jerzy Machowski, reżyser "Bezkrólewia" Wojciecha Tomczyka w Teatrze TVP, w rozmowie z Piotrem Zarembą w Tygodniku TVP.

Przed tygodniem Filip Memches poświęcił sporo miejsca w Tygodniku TVP prapremierze "Bezkrólewia" Wojciecha Tomczyka w Teatrze Telewizji [na zdjęciu]. Z jednej strony to jedno z ostatnich widowisk telewizyjnych nagranych jeszcze przed pandemią. Ale co ważniejsze, to pierwsza inscenizacja ważnego tekstu Tomczyka. Wiele jego sztuk zostało wystawionych niemal od razu. A ta, opublikowana w "Dialogu" w roku 2011, czekała na swoją chwilę dziewięć lat. Jedynie Redbad Klynstra zdołał zorganizować czytanie tekstu. Żaden z dyrektorów teatrów nie był zainteresowany pełną inscenizacją. Zapewne także z powodu ideowo-politycznego kontekstu. To sztuka napisana pod świeżym wrażeniem katastrofy smoleńskiej. Odniesienia do tego zdarzenia są zagmatwane i niejednoznaczne, ale w postaciach trzech wędrowców uciekających z Warszawy zagranicę i zatrzymujących się w przydrożnej karczmie dopatrywano się wizerunków czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Zarazem j

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Przesiąknięci wstrętem do polskości, cyniczni technokraci i młode partyjne wilczki. W pogoni za władzą

Źródło:

Materiał własny

tygodnik.tvp.pl

Autor:

Piotr Zaremba

Data:

07.05.2020