EN
2.02.2011 Wersja do druku

Przemoczone suchoty

"Kochankowie z klasztoru Valldemosa" w reż. Tomasza Koniny w Teatrze Wielkim w Łodzi. Pisze Jacek Sieradzki w Przekroju.

Intencje były zacne. Librecista Janusz Krasiński nakreślił afabularny w gruncie rzeczy obraz podróży Fryderyka Chopina i George Sand na Majorkę. Opisał zderzenie ekscentrycznych artystów estetów z prostactwem prowincji, wydelikaconych paryżan z surowością zimy na zapadłej wyspiarskiej wsi. Tudzież narastający rozziew między wzajemną miłością bohaterów a ich własnym, mocno rozdętym ego. Marta Ptaszyńska usłyszała w dramacie jeszcze jedno zderzenie: ciepłych katalońskich rytmów i tonów ze światem muzyki polskiego kompozytora, brzmiącej tu chłodno, nieomal jak u Bacha. Aliści nie skorzystała z klucza, wydawałoby się, oczywistego: cytowania muzyki bohatera. W ogóle i libretto, i muzyka nie niosły tej delikatnej dramaturgii na talerzu; żądały podbicia jej, wzmocnienia czułą inscenizacją. Tymczasem Tomasz Konina ujął rzecz w abstrakcyjnych dekoracjach i zajął się dymami, deszczem i śniegiem, hiszpańskimi tancerkami oraz spuszczaniem forte

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Przemoczone suchoty

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój nr 5/01.02

Autor:

Jacek Sieradzki

Data:

02.02.2011

Realizacje repertuarowe