14.08.2019 Wersja do druku

Przekroczyć granicę gry

Teatr Eweliny Marciniak żywi się paradoksem. W wysmakowanych scenicznych obrazach odbija brzydotę, okrucieństwo i rozkład świata opartego na kłamstwie, chciwości i wzajemnym uprzedmiotowieniu - pisze Michał Centkowski w berlińskim Radar Ost Magazine.

Jest taka scena w finale "Amatorek" według Elfriede Jelinek: grana przez Katarzynę Dałek Paula - jedna z bohaterek ponurego dramatu o drapieżnej naturze międzyludzkich relacji, zwraca się do publiczności proponując jednemu z widzów aby przez chwilę, dzieląc się słuchawkami, posłuchali wspólnie muzyki. Tak po prostu, zwyczajnie, bez celu, uprzedzeń i oczekiwań. W tej krótkiej, intymnej scenie, w prostym geście odrzucenia świata społecznego opartego na kłamstwie i wzajemnym uprzedmiotowieniu, w poszukiwaniu prawdziwej bliskości, zarazem zakwestionowaniu tradycyjnej relacji widza i aktora na rzecz autentycznego współuczestnictwa, po raz pierwszy zdefiniowane zostały wszystkie najważniejsze tematy twórczych poszukiwań Eweliny Marciniak, które powracać będą w jej kolejnych realizacjach. Ale błyskotliwa kariera Marciniak zaczęła się wcześniej, inspirowaną opowiadaniem Witolda Gombrowicza "Zbrodnią" z 2012 roku, według tekstu Michała Buszewicza,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Radar Ost Magazine, Deutsches Theater Berlin

Autor:

Michał Centkowski

Data:

14.08.2019