EN
9.05.2008 Wersja do druku

Prywatne sceny czeka trudna walka o widza

Kibicuję teatrom prywatnym, gdyż ich pojawienie się na kulturalnej mapie stolicy może zaowocować większą różnorodnością artystycznych propozycji poszczególnych scen. Może też wpłynąć ożywczo na teatry instytucjonalne, zmusić je do bardziej aktywnego zaangażowania się w wyścigu o widza - pisze Barbara Bardadyn w Dzienniku.

We wrześniu ma zostać otwarty Teatr Praski - kameralna scena aktora Marcina Kwaśnego. Na kulturalnej mapie Warszawy przybywa prywatnych teatrów kierowanych przez aktorów. Wszystko zaczęło się ponad dwa lata temu od Polonii Krystyny Jandy, która stworzyła jeden z ciekawszych teatrów w stolicy ze znakomitym repertuarem. Wydawało się, że przez długie lata będzie jedyną odważną, którą zdecyduje się na skok do głębokiej wody. Okazuje się jednak, że za jej przykładem podążają następni. Prace remontowe trwają w kilku innych miejscach, które na własne teatry upatrzyli sobie aktorzy. Anna Gornostaj przygotowuje Scenę Capitol (w dawnym kinie Capitol [na zdjeciu]), Emilian Kamiński będzie szefem Teatru Kamienica przy al. Solidarności, a po wakacjach przy ul. Kępnej 6 ma ruszyć najnowsza prywatna scena - Teatr Praski, za którym to przedsięwzięciem stoi znany z filmu "Rezerwat" Marcin Kwaśny. - Wszystko zaczęło się od tego, że znajoma aktorka namó

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Powstanie następna prywatna scena

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik nr 107/08.05 - Warszawa

Autor:

Barbara Bardadyn

Data:

09.05.2008

Wątki tematyczne