EN
21.05.1989 Wersja do druku

Proszę wybaczyć, panie Goethe

Narzekamy ostatnio na nasz teatr, na upadek ambicji, komercjalizację, rozmiło­wanie w banalnej rozrywce. Sam niejeden raz pisałem na ten temat. Kręciłem nosem, kra­kałem, a tu proszę - nie jest chyba jednak tak źle, duch bo­jowy w ludziach teatru jeszcze całkiem nie wygasł, pomyślałem sobie, widząc na łamach prasy anonse powiadamiające o tym, że dwa warszawskie teatry - Nowy i Dramatyczny - szykują na koniec kwietnia premiery klasyki, i to tej największego kalibru: "Fausta" i "Ifigenii w Taurydzie" Goethego. Uradowało się moje recenzenckie serce, nie tylko dlatego, że obu sztuk do­tychczas na scenie nie widzia­łem -"Ifigenię" po raz ostatni grano w Warszawie w roku 1961 z Zofią Mrozowską w roli tytu­łowej; od pamiętnego "Fausta" w inscenizacji Szajny(głośnej przede wszystkim z tego powo­du, że na premierze zacięła się żelazna kurtyna i przedstawie­nie trzeba było odwołać) minę­ło już lat osiemnaście. Magne­sem była także wiadomość,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Kulturalny nr 21

Autor:

Andrzej Multanowski

Data:

21.05.1989

Realizacje repertuarowe