15.03.1985 Wersja do druku

Prosto z Gdyni

Rzecz tym razem będzie dotyczyła nie filmu, a musicalu, który jednakowoż jest bardzo bliski w sposobie myślenia reżysera temu, co w ostatnich latach zda­rzyło się w kinie rozrywkowym, zwanym szerzej na użytek publiczności także kinem popularnym. "Drugie wejście smoka" zrealizował w gdyńskim Teatrze Muzycznym znany doskonale Jerzy {#os#1295}Gruza{/#}, a jak sądzę, jedna z najważniejszych przyczyn tego, że się chodzi na to przedstawienie, tkwi wła­śnie w jego filmowości, w sięgnięciu do doświadczeń pracy z kamerą, z umiejętności przetransponowania na język sceniczno-estradowy tego co dzieje się na dużym ekranie. To jest godne odnotowania tym bardziej, że Gruza poszedł tu tro­pem obowiązującym w światowej sztuce masowej od lat. Wy­starczy przypomnieć, jak często kino amerykańskie przywła­szcza sobie tematy sprawdzone na scenach Broadwayu i od­wrotnie. Jeśli coś wzbudza niezwykłą popularność a nawet czasami graniczy z szaleństwem, bard

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prosto z Gdyni

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Robotniczy Nr 63

Autor:

Małgorzata Karbowiak

Data:

15.03.1985