05.02.2007 Wersja do druku

Prosta historia?

W częstochowskim przedstawieniu zabrakło tej "trzeciej połówki" jabłka - o "Jabłku" w reż. Tomasza Dutkiewicza w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie pisze Julia Liszewska z Nowej Siły Krytycznej.

Historia jakich wiele - mąż niedoceniany przez robiącą karierę żonę znajduje pocieszenie w ramionach innej kobiety. Zaczyna się banalnie. Ale powoli, krok po kroku, wraz z rozwojem akcji, Thiessen od banału odchodzi. Po pierwsze, Andy nie szuka okazji do zdrady, ale okazja niejako znajduje się sama (w osobie uroczej studentki medycyny - Samanthy). Po drugie, w chwili gdy Andy decyduje się odejść od żony, ta dowiaduje się, że ma w piersi złośliwego guza. Po trzecie, jej lekarką zostaje właśnie Samantha. Związki między postaciami zacieśniają się, każde działanie wydaje się niewskazane, każde słowo niewłaściwe. I powoli, bardzo powoli, postaci znajdują swoje miejsce w tej układance uczuć. Sztuka porusza, spektakl "Jabłko" w reżyserii Tomasza Dutkiewicza nie do końca. Przed premierą reżyser deklarował, że jego realizacja jest daleka od dosłowności ("jest" ponieważ wcześniej tę samą sztukę tylko w innej obsadzie wystawił w Bielsku-Białej

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Julia Liszewska

Data:

05.02.2007

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe