12.09.2011 Wersja do druku

Projekt "Gelsomina"

Do napisania tego tekstu skłonił mnie wywiad jakiego udzielił Piotrowi Sarzyńskiemu Michał Merczyński - pisze w felietonie dla e-teatru Paweł Wodziński.

Zdziwił mnie ten wywiad i przedstawiona w nim wizja organizacji wydarzeń kulturalnych, która opiera się na produkowaniu jednorazowych "eventów", festiwali, przeglądów i projektów specjalnych, ze szczególnym naciskiem na międzynarodową wymianę kulturalną. Jestem zdumiony, że wciąż traktuje się ten model jako atrakcyjny i obowiązujący. Projekty w wielkiej skali, bezideowe, złożone z przedstawień, koncertów, projektów artystycznych, przemieszczających się po Europie, kierowane i prowadzone przez wyposażonych w kompetencje artystyczne menedżerów kultury, przypominają dziś raczej prężenie muskułów przez słabnącego jarmarcznego siłacza. Na potrzeby tego felietonu nazwijmy je projektami "Zampano". Powstanie tego modelu wiązało się priorytetami systemu, widzącego w dziełach sztuki i wydarzeniach kulturalnych produkty przemysłu kreatywnego i świetnie wpisywało się w politykę europejskiej integracji, łącząc się z wizją Europy jako wspóln

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Paweł Wodziński

Data:

12.09.2011

Tematy w toku