07.08.2017 Wersja do druku

Profanacja określana jako kultura

Ponad 100 osób zjawiło się w czwartek przed Teatrem Rozrywki w Chorzowie, aby zaprotestować przed wystawieniem antychrześcijańskiego spektaklu "Klątwa" w reżyserii Olivera Frljicia. O odwołanie skandalicznego przedstawienia apelowali metropolita katowicki abp Wiktor Skworc wraz z chorzowskimi duszpasterzami - pisze Jan Przemyłski w Gazecie Polskiej codziennie.

Akcję protestacyjną zorganizowało regionalne stowarzyszenie działające pod nazwą Śląskie Centrum Kultury (ŚCK) z siedzibą w Siemianowicach Śląskich. Łącznie ponad 100 osób zebrało się w czwartek, aby sprzeciwić się promowaniu antychrześcijańskich wartości oraz obrażaniu postaci ważnych dla katolików. Zebrani próbowali zablokować wejście do teatru, jednocześnie skandując m.in. "hańba" oraz "wstyd". Uczestnicy protestu odmówili również publicznie różaniec jako - jak sami wyjaśniali - zadośćuczynienie za grzech bluźnierstwa. Go więcej, w ocenie przedstawicieli stowarzyszenia ŚCK "Klątwa" nie ma nic wspólnego ze sztuką. "Jak świat światem nigdy dotychczas seks oralny nie został nazwany sztuką, a tym bardziej ten bluźnierczy z wykorzystaniem figury Jana Pawła II. "Do tego na deskach teatru państwowego w jego własnym kraju. Nie nazwano też do tej pory sztuką wieszania głowy Kościoła, podcierania się flagą, ścinania piłą mechanic

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Profanacja określana jako kultura

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Polska codziennie nr 181/05.08

Autor:

Jan Przemyłski

Data:

07.08.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale