23.06.2017 Wersja do druku

Prof. Jerzy Limon: Polski teatr ma serce do Szekspira

- Brak Złotego Yoricka nie oznacza, że polski teatr nie ma serca do Szekspira. Różnie się jego dzieła interpretuje: kompiluje kilka dzieł w jedno lub wręcz przeciwnie - wybiera tylko fragment lub motyw. Pogoń za oryginalnością i modą jest widoczna, zwłaszcza wśród młodych reżyserów - mówi prof. Jerzy Limon, dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego i Festiwalu Szekspirowskiego.

MAŁGORZATA MURASZKO: Zastanawiał się pan kiedyś, jak by wyglądał teatr bez twórczości Szekspira? JERZY LIMON: Trudno przewidzieć. Szekspir niewątpliwie wzbogacił teatr i kulturę. Świat sztuki bez jego twórczości byłby zdecydowanie uboższy. Jego wpływ jest widoczny aż do dziś. Tam, gdzie teatr istnieje, tam wystawia się Szekspira. Również Polska ma bogatą tradycję przekładu i interpretacji jego dzieł. W tym roku w programie Festiwalu Szekspirowskiego są spektakle z Chin i Iranu. W przeszłości pojawiały się teatry z Japonii, USA czy Kuby. Jak twórczość Szekspira rozumiana jest w oderwaniu od europejskiej kultury? - Znaczenie spektaklu tworzy nie tylko interpretacja reżysera, ale również kontekst kulturowy. Jeden z amerykańskich reżyserów około 10 lat temu wystawił "Poskromienie złośnicy" w Arabii Saudyjskiej. Tam jest zupełnie inna tradycja teatru, w dodatku to był Szekspir i spektakl o relacjach damsko-męskich. Sztukę wyreżysero

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jerzy Limon, dyrektor Festiwalu Szekspirowskiego: Polski teatr ma serce do Szekspira

Źródło:

Materiał nadesłany

cojestgrane24.wyborcza.pl

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe
Festiwale