Rozmawialiśmy kiedyś w redakcji Teatru o klasyce, o tym, co się kryje za tym pojęciem, skąd się wzięło i przede wszystkim, jak do repertuaru klasycznego odnosi się współczesny teatr. Rozmowa nosiła w druku tytuł Produkcja mebli giętych (Teatr 1993 nr 6). Sięgnąłem do niej niedawno, gdy objeżdżałem kraj w poszukiwaniu przedstawień, które mogłyby się znaleźć na festiwalu polskiej klasyki w Opolu. Przypomniałem sobie, co mówił Andrzej Wanat: "Fakt, że dzieło literackie żyje w swoich kolejnych, także teatralnych konkretyzacjach, że są one świadectwami zarówno pojemności tekstu jak i ludzkiej mądrości lub głupoty, nie upoważnia wcale do całkowitej interpretacyjnej dowolności. Myślę, że każdy tekst mieści w sobie wielką ilość interpretacji możliwych i sensownych, pewną liczbę lekcji możliwych, ale nieopłacalnych, bo zbyt powierzchownych. W życiu dzieła pojawia się też sporo interpretacji fałszywych i nieprawidłowych, bo do tekstu
Tytuł oryginalny
Produkcja mebli giętych trwa
Źródło:
Materiał nadesłany
Teatr nr 3