02.11.1952 Wersja do druku

Proces Berwińskiej i Rotbauma czyli: z dopisywaniem ostrożniej!

Sztuka, którą oglądamy obecnie na wrocław­skiej scenie kameral­nej, jest słuszna i aktualna. Słuszna - bo mówi prawdę o tym, co się dzieje w pinayowskiej Francji, prawdę o fa­szystowskim terrorze wobec działaczy Francuskiej Partii Komunistycznej, o wysiedla­niu "niewygodnych" Polaków, o nasyłaniu szpiegów i dywersantów do krajów obozu po­koju, o brudnej wojnie w Vietnamie, o inscenizowa­nych procesach antykomuni­stycznych itd. Aktualna - m. in. dlatego, że wszystko, co w tej napisanej w roku 1950 sztuce widzimy, dzieje się we Francji dalej, o czym świadczy chociażby opubli­kowana przez naszą prasę kilka dni temu wiadomość o wysiedleniu znowu kilku za­służonych robotników pol­skich z Francji. I niewątpliwie z uznaniem trzeba mówić o młodej au­torce sztuki, Krystynie Berwińskiej, która stara się przenieść na scenę tak ak­tualne problemy polityczne. Trzeba z uznaniem powitać nową próbę podjęcia przez nasze młode siły dramatur­giczn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Proces Berwińskiej i Rotbauma czyli: z dopisywaniem ostrożniej!

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawy i Ludzie nr 91

Autor:

Tadeusz Lutogniewski

Data:

02.11.1952

Realizacje repertuarowe