07.02.2009 Wersja do druku

Próba sił

Teatr amatorski to duże wyzwanie, zwłaszcza jeśli amator teatru, taki jak ja, ciągle się mądrzy i poucza profesjonalistów. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 22 chodzą na zajęcia w kółkach teatralnych od 20 lat, od kiedy istnieje placówka. Ale czy, organizując galę jubileuszową, powinienem zgodzić się na szkolne przedstawienie? - pisze Jarosław Wanecki, lekarz pediatra, o przygotowaniach do wystawienia 'Chłopców z Placu Broni".

Tym bardziej powinienem się pilnować. Stworzenie recitalu, instalacji słowno-muzycznej, koncertu z intelektualnymi wstawkami, a takie formy uprawiałem przez ostatnie lata, to coś znacznie prostszego niż kreowanie dramatu, gdzie wszystkie role obsadzone są przez dzieci. Dodatkowy problem stanowi wybór scen i nadanie przedstawieniu jednoznacznego przesłania, które zostanie zapamiętane na dłużej niż sam tekst, gest, gra świateł, wojenne dźwięki. Znalezienie odpowiedniego symbolu dla całości jest i trudne, i niebezpieczne. Może być zbyt pompatyczne, a wtedy, zamiast podniosłe, staje się śmieszne. Poza tym widz potrzebuje zmiany tempa. Powaga zdarzeń powinna być czasem rozładowana szczerym śmiechem, a może wręcz zaangażowaniem w sceniczną intrygę. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 22 chodzą na zajęcia w kółkach teatralnych od 20 lat, od kiedy istnieje placówka. Przygotowują bajki i występy na akademie, uczą się warsztatu, uczestniczą w konkursac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Próba sił

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Płock nr 32 online

Autor:

Jarosław Wanecki

Data:

07.02.2009

Tematy w toku