08.05.2015 Wersja do druku

Prezent dla widza i Hanny Bieluszko

- Wierzę w taki teatr, w którym najważniejszą osobą jest aktor, aktor, który nawiązuje specyficzny kontakt z publicznością, a opowiadana historia ma początek, środek i koniec - mówi Maciej Wojtyszko, autor sztuki i reżyser spektaklu "Bóg, ja i pieniądze". Premiera sztuki odbędzie się w czwartek o godz. 19 w Teatrze im. J. Słowackiego, a w monodramie zobaczymy znakomitą aktorkę Hannę Bieluszko.

- Nie wyobrażam sobie grania kogoś, kogo bym nie akceptowała albo traktowała z politowaniem, i jeszcze pokazywania na scenie tego stosunku - twierdzi aktorka Hanna Bieluszko [na zdjęciu]. Reżyser spektaklu Maciej Wojtyszko zdradza nam, dlaczego wybrał na bohaterkę monodramu Hannę Bieluszko i w jaki teatr wierzy. Gabriela Cagiel: Nie tak dawno widzowie Teatru im. Słowackiego mogli oglądać pana premierowy spektakl "Narodziny Fryderyka Demuth", a przypomnijmy, że wcześniej były już m.in. "Kraina kłamczuchów", "Bułhakow" i "Całe życie głupi". Przed nami kolejna nowość. Tym razem monodram "Bóg, ja i pieniądze". Maciej Wojtyszko: Ta sztuka to rodzaj prezentu dla Hani Bieluszko, znakomitej aktorki Teatru im. J. Słowackiego, która grała w kilku moich wcześniejszych przedstawieniach i z którą się zaprzyjaźniliśmy. Ten prezent to opowieść o tym, co dzieje się w psychice osoby, która marnuje swoje życie dla innych. Marnuje? - Długo żyje głównie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prezent dla widza i Hanny Bieluszko

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 106

Autor:

Rozmawiała Gabriela Cagiel

Data:

08.05.2015