08.02.1962 Wersja do druku

Prawnuki Świętoszka

Miesiąc temu Komedia Francuska - zwana też Domem Moliera - obchodziła 340 rocznicą jego urodzin. Aktorzy celebrowali tę uroczystość w kostiumach epoki Ludwika XIV, otaczając fotel - ponoć molierowski - który stoi w reprezentacyjnym foyer sali Richelieu. Tak oddali hołd swemu mistrzowi, którego duchową obecność uzmysławiał muzealny rekwizyt o wątpliwej autentyczności. Nieco żenująca mumifikacja, woniejąca naftaliną.

Dwa lata temu oglądałem w tymże teatrze Świętoszka, afiszowanego jako 2613 przedstawienie od czasu premiery. Znów przytłoczenie tradycją. Dla dzisiejszego teatru pytanie jest zasadnicze: czy Molier ma być czcigodną i nietykalną skamieliną - czy też sprawą żywą? Jeśli więc szukamy w nim aktualności, musimy oderwać się od komentarza historycznego komedii o Świętoszku, jako próby zohydzenia ówczesnego typu faux dévót - obłudnego pobożnisia. I wydaje się. że dziś ostrze satyry przenosi się z postaci tytułowej, na jej ofiarę, na Orgona, jako oszukanego bohatera komedii łatwowierności. Orgon wydaje się mieć rysy samego Moliera, rysy autobiograficzne i prawdziwsze, niż arcydemoniczna w swej chciwości i zmysłowości postać Tartufa. Dalej - w Świętoszku komedia ociera się nieustannie o dramat, ba/ nieraz o tragedię i tylko sztuczne zakończenie ratuje sprawę od ponurości. Ta gorzka nuta jest zresztą cechą komediowego pisarstwa Moliera. Stąd py

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prawnuki Świętoszka

Źródło:

Materiał nadesłany

"Dziennik Polski" nr 33

Autor:

Tadeusz Kudliński

Data:

08.02.1962

Realizacje repertuarowe