08.11.2019 Wersja do druku

Prawnik kobiet oskarżających dyrektora Bagateli: "Mamy mocne dowody"

- Wydaje się, że akcja #MeToo w Bagateli otwiera puszkę Pandory. Zwróćmy bacznie uwagę na to, jaka będzie reakcja opinii publicznej. Za chwilę wyleje się na moje klientki fala hejtu internetowego - mówi mec. Wojciech Nartowski, który reprezentuje pracownice Teatru Bagatela.

Aleksander Gurgul: W środę dyrektor Henryk Jacek S. wydał lakoniczne oświadczenie. Zaprzecza w nim wszystkim doniesieniom medialnym, w których oskarżany jest o molestowanie seksualne kobiet pracujących w Teatrze Bagatela. Mec. Wojciech Nartowski: - Nie oceniam tej wypowiedzi, każdy ma prawo do dowolnej formy obrony. S. powiedział dziennikarzom, że do sprawy odniesie się w piątek, po rozmowie z prezydentem Jackiem Majchrowskim, czyli jego przełożonym, bo teatr jest miejski. O czymś to świadczy według pana? - Cała ta sytuacja zaskoczyła wiele osób, nie tylko w samym teatrze, ale też w mieście. Zwraca uwagę na problem w Bagateli, jak i ogólny problem kobiet narażonych na dyskryminację czy zachowania mobbingowe albo wręcz na przemoc o charakterze seksualnym. Wydaje się, że akcja #MeToo w Bagateli otwiera puszkę Pandory. W środę Alina Kamińska, liderka osób pokrzywdzonych, poinformowała, że grupa ta wzrosła z 9 do 12 osób. Myśli pan, że będą

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prawnik kobiet oskarżających dyrektora Bagateli: "Mamy mocne dowody"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Kraków online

Autor:

Aleksander Gurgul

Data:

08.11.2019

Tematy w toku