EN
22.08.2018 Wersja do druku

Pranie artystyczne

Od lat nie wyobrażam sobie, bym w czasie wakacji nie odwiedził Leśniczówki Pranie - mówi Jerzy Satanowski w Rzeczpospolitej.

To miejsce niezwykłe, położone w Puszczy Piskiej, na ziemi warmińsko-mazurskiej, tuż nad Jeziorem Nidzkim. Choć powstało pod koniec XIX w., to stało się sławne dzięki Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu. Poeta trafił tu w 1950 r. i tak mu się spodobało, że postanowił wraz z żoną Natalią osiedlić się tu na stałe. Jednak nie zagrzał tu miejsca, bo zmarł trzy lata później. Pranie mocno zrosło się z legendą Gałczyńskiego. Po śmierci poety zamieszkała tu jego córka Kira, a dziś prowadzi je poeta i eseista Wojciech Kass z żoną Jagodą. Patrzę na ich pracę z podziwem. Przez wakacyjne miesiące odbywa się tu wiele koncertów, można usłyszeć tu m.in. Annę Marię Jopek, Leszka Możdżera, Grzegorza Turnaua. Odbywa się też wiele mniejszych spektakli muzycznych. Występy grane są na zewnątrz, bez żadnych świateł, kiedy jest jeszcze jasno, czyli właściwie nie teatralnie, ale ma to niezwykły urok. Co więcej, wielu artystów, gdy trafi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pranie artystyczne

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online

Autor:

not. Jan Bończa-Szabłowski

Data:

22.08.2018

Wątki tematyczne