Festiwalowi, który rozpoczął się wczoraj w Teatrze Polskim, miały towarzyszyć wiszące w centrum płachty materiału ze słowami kochać, nienawidzić, ufać, wątpić. Ale ZDM uznał je za niebezpieczne dla pieszych.
(...) Absolwent ASP Marcin Markowski wymyślił, jak w festiwalowe działania włączyć mieszkańców i skłonić ich do refleksji. Płachty materiału, a na nich 10 słów kluczy (m.in. kochać, nienawidzić, przetrwać, wątpić, ufać) miały pojawić się na Starym Rynku, ul. Półwiejskiej, Woźnej, Wrocławskiej i Kantaka. - Takie wydarzenie jak Europejskie Spotkania Teatralne powinno mieć też artystyczną reklamę - mówi Paweł Szkotak, dyrektor festiwalu. Oprócz płacht teatr chciał zawiesić banery reklamowe - m.in. na rondzie Kaponiera. - Pierwsze pismo do ZDM wysłaliśmy 22 lutego - opowiada Aleksandra Marzec, kierowniczka marketingu w Teatrze Polskim. - Kilka dni później zapytałam, czy konieczna jest zgoda konserwatora lub wydziału kultury Urzędu Miasta. Usłyszałam, że nie. Karolina Czerwińska z ZDM: - Nie pamiętam, co wtedy odpowiedziałam, ale jeśli sprawa dotyczy Starego Rynku, to wymagana jest opinia Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków.