Zabawa spotyka się z terapią, a sztuka z wiedzą. W Poznaniu rozpoczynają się XII Warsztaty Tańca Współczesnego. Weźmie w nich udział 1400 osób. Od soboty zaanektują one 20 sal, w których odbywają się zajęcia, oraz całe centrum miasta.
Warsztatowiczów łatwo rozpoznać po charakterystycznych trykotach i tym, że tańczą nieustannie: na chodniku, na przystanku tramwajowym, w sklepie. Dla części z nich poznańskie warsztaty to jedyny kontakt z tańcem: biorą urlop, żeby "męczyć" ciało i twierdzą, że w ten sposób odpoczywają. Uczą się tanga, salsy, flamenco albo hip-hopu i street dance. Mówią, że to terapia skuteczna w pokonywaniu stresu, własnych słabości. Tuż obok nich odbywają się warsztaty dla profesjonalnych terapeutów, którzy używają tańca w pracy z niewidomymi, uzależnionymi. Duża część warsztatowiczów to ci, dla których taniec jest najważniejszym życiowym wyborem: są absolwentami szkół baletowych i chcą poznać współczesny język tej sztuki albo wyrastają z rzeszy tych, którzy tańcem zajęli się amatorsko, a teraz czynią z tego profesję. Narzekają, że w Polsce nie ma się gdzie uczyć tańca współczesnego - szkoły baletowe skupiają się niemal wyłącznie n