W sobotę w Poznaniu można było zobaczyć bardzo popularny musical "Metro". Jak było? Hala Arena pękała w szwach!
Musical "Metro" staje się już klasyką polskiej rozrywki. Grany jest od 25 lat, a wciąż przyciąga komplety widzów. Bo przychodzi na niego kolejne pokolenie i ci, którzy widzieli go ćwierć wieku temu, a teraz przyszli by porównać. Przyciąga bo firma Janusz Józefowicz - Janusz Stokłosa sprawdziła się przez lata na rodzimym rynku muzycznym. Ci, którzy wybrali się na "Metro" w sobotę do poznańskiej Areny przekonali się, że jest ono nieco uwspółcześnione. Widzieliśmy to najbardziej podczas sceny castingu. Młodzi ludzie mówią wprost - zagrać u Józefowicza to jest coś. - Zanim będziecie sławni, zanim poprowadzicie "Jaka to melodia?", czy zaproszą was do "Tańca z gwiazdami" musicie dać z siebie wszystko - przestrzegał jednak Janusz Józefowicz. Nazwy tych programów padły nie przypadkowo. Wszak nazwiska Roberta Janowskiego, który od lat prowadzi "Jaka to melodia?" czy Nataszy Urbańskiej, którą oglądaliśmy w "Tańcu z gwiazdami" kojarzą się w�