27.07.2007 Wersja do druku

Powoli, małymi kroczkami, ale do przodu

- Moja bohaterka z nowego serialu Ilony Łepkowskiej "Barwy szczęścia", ma na imię Sylwia. To szalona dziewczyna, która studiuje na Wydziale Wiedzy o Teatrze. Jest romantyczna i roztrzepana. Pakuje się przy tym w różne dziwne związki - mówi aktorka ANNA PRUS.

Znalazła się pani w obsadzie "Barw szczęścia", nowego serialu Ilony Łepkowskiej i Tadeusza Lampki. Czy to oznacza, że zniknie pani z "Egzaminu z życia"? - Jeszcze nie wiem, czy będę musiała zrezygnować z roli psycholog Sylwii Sadowskiej, bo - przynajmniej jak dotąd - nie rozmawiałam na ten temat z producentami nowego serialu. Może dlatego, że moja postać z "Barw szczęścia" nie pojawia się od pierwszego odcinka? Zobaczymy, jak to się potoczy. Co wydarzy się w życiu pięknej pani psycholog w odcinkach, które już zostały nakręcone? Zdąży nawiązać romans z Michałem Oleszukiem? - Aktualnie jesteśmy na takim etapie, że jeśli Sylwia jeszcze nie kocha się w Michale, którego gra Mateusz Damięcki, to na pewno bardzo jej na nim zależy. Jego dziewczyna Tatiana (w tej roli Magdalena Turczeniewicz) jest wyraźnie o nią zazdrosna. Ale trudno powiedzieć, co scenarzyści wymyślą. Sytuacja - jak to w życiu - jest mocno skomplikowana. Bo przecież Micha

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rozmowa z aktorką Anną Prus

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Zachodni nr 174

Autor:

Anna Wiejowska

Data:

27.07.2007

Tematy w toku