31.07.2018 Wersja do druku

Poukładajmy sobie teatr

W ciągu kilku lat istnienia wrocławski Teatr Układ Formalny zdołał zjednać sobie liczną grupę oddanych widzów. I nie tylko tych ze szkolnymi teczkami, czego dowodem był ostatni przegląd spektakli grupy zorganizowany przez Instytut im. Jerzego Grotowskiego - pisze Henryk Mazurkiewicz w miesięczniku Teatr.

1. Tę historię, jak prawdziwy kryminał, można by zacząć od opisu zbrodni. I to zbrodni prawdziwej, chociaż w jej tle jest zamiłowanie sprawców do filmów Quentina Tarantina i Davida Lyncha. Doszło do niej w Rakowiskach, jednej ze wsi powiatu bialskiego. Kamil N., mający niespełna osiemnaście lat, wraz ze swoją starszą o rok dziewczyną Zuzanną M. zabił własnych matkę i ojca. Uczniowie liceów w Białej Podlaskiej starannie zaplanowali ten mord. Kupili lateksowe rękawiczki, fartuchy i płyny do czyszczenia. Zaatakowali śpiących rodziców, zadając im po kilkadziesiąt ciosów trzema nożami. Było to w nocy z 12 na 13 grudnia 2014 roku. Całą sprawę obszernie relacjonowały media. Zuzanna M., poetka czekająca na publikację swego pierwszego tomu wierszy, oraz znajdujący się pod jej wpływem Kamil N. dostali po 25 lat więzienia, który to wyrok, mimo apelacji, utrzymał Sąd Najwyższy. Liczne pytania jednak pozostały. Szczególnie te, które mogły nasuwa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Poukładajmy sobie teatr

Źródło:

Materiał własny

Teatr nr 7 online

Autor:

Henryk Mazurkiewicz

Data:

31.07.2018