20.11.1960 Wersja do druku

Potęga mysli i tematu

Z punktu widzenia odbiorcy zaliczyłbym tę sztukę do tych,które panują nad wszystkim:nad sceną,aktorem,widownią. Pójść na tę sztukę dla rozrywki to znaczy odkryć popełnienie błędu. Pójść na tę sztukę raz - to znaczy obudzić się,zacząć szukać swej twarzy, uświadomić sobie potrzebę myślenia. Na dobrą sprawę, trzeba by widzieć "Diabła i pana Boga" trzy razy. Raz dla aktorstwa i reżyserii,drugi dla scenografii,trzeci - a w kolejności może pierwszy - dla jej ogromnego ładunku treściowego. Zacząć pisać o filozofii sztuki,o wielkim aktorstwie Gustawa Holoubka,o mistrzowskiej reżyserii Ludwika Rene - znaczyłoby skazać się na rozkosz traktatu. Niestety,nie mamy sposobności po temu. Więc tylko telegraficznie. Żyjemy,jesteśmy,pracujemy,bawimy się,mamy troski i kłopoty. Rano spieszymy do pracy,wieczorem idziemy spać z myślą o nowym ranku. Rzadko zastanawiamy się nad sensem istnienia,wartością,naszego postępowania. Te rzeczy umykają nam z p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Potęga mysli i tematu

Źródło:

Materiał nadesłany

Panorama Północy nr47

Autor:

RO

Data:

20.11.1960

Realizacje repertuarowe