EN
01.12.2017 Wersja do druku

Poszerzenie pola walki

Polska kultura jest zawłaszczona przez krzykliwą garstkę uzurpatorów, którzy nie mają zamiaru budować pozorów kultury narodowej. Nadeszła pora na głębszą refleksję nad tym, kto i jak opowiada o naszych czasach, co pozostanie po naszych pokoleniach dla potomnych - pisze Witold Gadowski w Gazecie Polskiej.

Bez zmiany postaw niepodległościowców wobec kultury jeszcze długo biernie będziemy się przyglądać temu Jak nasze dzieci mówią językiem antykultury powitej około 1968 roku W polskiej przestrzeni publicznej dyskurs publicystyczny zaczyna się powoli równoważyć. Niepodległościowi publicyści z łatwością radzą sobie z propagandowymi konstruktami kosmopolitów O wiele gorzej jest w polskiej kulturze. Surogat kultury - stworzony w PRL - znakomicie został uzupełniony przez tzw. salon Trzeciej RP i do dziś sfera polskiej kultury zawłaszczana jest przez garstkę ludzi wstydzących się Polski i polskości. Kultura została bezczelnie zawłaszczona przez środowiska Adama Michnika i Jerzego Urbana. Tradycyjnie najmocniej neomarksiści biją się o wpływ na publiczne fundusze płynące na produkcję filmową. W dziedzinie filmu post-Sowieci niczego bez walki nie oddadzą, znają bowiem starą maksymę Lenina o tym, że film jest najważniejszą ze sztuk. Zły system

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Poszerzenie pola walki

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Polska z 29-11-17

Autor:

Witold Gadowski

Data:

01.12.2017

Wątki tematyczne