13.11.2015 Wersja do druku

Poszerzenie pola walki?

"Krzyczcie, Chiny!" Sergiusza Tretiakowa w reż. Pawła Łysaka w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Spektakl "Krzyczcie, Chiny" broni się energią jak z rockowego koncertu oraz wspólnotową kreacją aktorów. Gorzej z odpowiedzą na pytanie, po co wystawiać dziś sztukę radzieckiego futurysty? Do niedawna tytuł ten umieli rozszyfrować jedynie historycy teatru, przede wszystkim ci specjalizujący się w twórczości Leona Schillera. Słynny inscenizator wystawił utwór Siergieja Tretiakowa najpierw we Lwowie, potem w Łodzi, a wreszcie w Warszawie, czyniąc z tych głośnych spektakli z początku lat 30. poprzedniego wieku główne ogniwo swego "Zeittheater" - teatru współczesnego. Przedstawienie stało się Schillerowskim pomnikiem i mitem, nikt jednak nie chciał po swojemu się z dziełem Tretiakowa zmierzyć. Dość powiedzieć, że widowisko Pawła Łysaka w Teatrze Powszechnym jest powojenną prapremierą "Krzyczcie, Chiny" w Polsce. Przypomnijmy, od spektaklu Schillera w warszawskim Ateneum minęło lat z górą 80. Pomysł był zatem karkołomny, bo dramat i dzi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Poszerzenie pola walki?

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 221

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

13.11.2015

Realizacje repertuarowe