03.11.2004 Wersja do druku

Popularność to jest taka wielka fala wody

- Mam niedosyt teatru i coraz częściej czekam na to, żeby stanąć na scenie i spróbować tam siebie. Ale też się obawiam - mówi MAŁGORZATA FOREMNIAK.

Małgorzata Foremniak [na zdjęciu] nie chce, by utożsamiano ją z jedną rolą i chętnie wciela się w nowe postacie. Rozmowa z Małgorzatą Foremniak o blaskach i cieniach popularności, teatrze i rolach wbrew wizerunkowi. Magdalena Kujawa: - Zaczynała Pani swoją karierę aktorską poza centrami artystycznymi, w teatrze w Radomiu. Często zdarza się, że jeśli aktor znajdzie się w takim małym ośrodku, potem trudno mu Już się wybić. Jak się to Pani udało? Małgorzata Foremniak: - Sama nie wiem. To są jakieś czary-mary. Znam przykłady różnych moich kolegów, którzy po szkole nie dostając się do pracy w tych głównych ośrodkach, lądują gdzieś w Polsce i myślą, że będą zapomniani, a tu się okazuje, że ktoś nas pamięta ze szkoły, ktoś sobie przekazuje pocztą pantoflową, że tam jest interesująca dziewczyna czy świetny chłopak i go zaprasza. Ja wiem, jak to jest z tej drugiej strony, gdy szuka się aktorów do takiego serialu jak "Na

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ustawić się do fali

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości Gazeta Pomorza i Kujaw nr 255/29.10

Autor:

Magdalena Kujawa

Data:

03.11.2004