26.04.2011 Wersja do druku

Popeerelowskie majaki

Świadomość, że dotykanie tematów życia publicznego nie musi być jednoznaczne z pluciem jadem, działa kojąco - o spektaklu "Generał" w reż. Aleksandry Popławskiej i Marka Kality w Teatrze IMKA w Warszawie pisze Hanna Rudnicka z Nowej Siły Krytycznej.

Jak dowodzą dzieje (nie tylko najnowszego) teatru, historia stanowi dla sceny źródło niewyczerpanych inspiracji. Może być reinterpretowana, poddawana rewizjom. Może być pretekstem do krytyki konkretnych postaci czy wszczęcia ideologicznego sporu. Teatr daje miejsce do drobiazgowego odtwarzania przeszłości, ale i do tworzenia jej alegorii, bliższych fikcji niż publicystyce. Twórcom "Generała", spektaklu opowiadającego o PRL-owskim przywódcy Wojciechu Jaruzelskim, najbliżej chyba do tej ostatniej tendencji. Ich przedstawienie nie jest bowiem kroniką lat osiemdziesiątych czy lekcją historii zaprezentowaną na scenie dla ułatwienia przyswajania. Aleksandra Popławska i Marek Kalita, którzy wspólnie wyreżyserowali spektakl, nie skonstruowali go w formie krzykliwej agitki, manifestu z wykrystalizowaną tezą. Do ataków w poetyce duetu Strzępka/Demirski bardzo im daleko. Przestrzeń, którą zaaranżowano na dużej scenie IMKI, sprawia wrażenie przytłaczającej i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Hanna Rudnicka

Data:

26.04.2011

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe