27.10.2015 Wersja do druku

Poniżani

"Bent" Martina Shermana w reż. Natalie Ringler w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Takiej opowieści o ofiarach hitlerowskiego terroru jeszcze nie widzieliśmy. Po 40 latach od nowojorskiej prapremiery na Scenę Przodownik trafiła sztuka Martina Shermana "Bent". Autor odsłania w niej losy tych, którzy w niemieckich obozach koncentracyjnych byli więźniami najniższej kategorii - homoseksualistów oznaczanych różowym trójkątem. Jeśli cudem przeżyli tortury, cierpieli też po wojnie. Dopiero w roku 1968 w NRD, a rok później w RFN zniesiono ustawodawstwo umożliwiające prześladowanie gejów. Toteż ofiary milczały, a opowieści o ich udrękach tonęły w mroku niepamięci. Sherman zerwał zmowę milczenia, ukazując nieznane oblicze czasów zagłady. Co więcej, zrobił to w formie dla teatru idealnej, łączącej realistyczny szczegół z metaforą. Te cechy utworu wykorzystali twórcy spektaklu w Przodowniku, w którego niewielkim wnętrzu powstały sugestywne przestrzenie obozu zagłady, transportu więziennego, berlińskiego mieszkania, parku, le

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Poniżani

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 44/26.10

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

27.10.2015

Realizacje repertuarowe