Nadeszły czasy, kiedy w repertuarach polskich teatrów operowych tytuły premierowe schodzą z afisza, zanim ktokolwiek dowie się o ich istnieniu, dobiegnie do kasy biletowej lub przeczyta, co o nich sądzi krytyka - pisze Sławomir Pietras w Angorze.
To negatywne zjawisko zrywające więzi środowiska melomanów i szerszych kręgów społecznych ze swym teatrem tłumaczone jest wymaganiami koprodukcji i niemożliwością utrzymywania w stałym repertuarze spektakli bardziej kosztownych. Na trwałość poszczególnych tytułów w bieżącym repertuarze ma wpływ zanikający, a właściwie już nieistniejący system grania od wtorku do niedzieli przez cały sezon, a nie zaledwie kilku spektakli w miesiącu, i to nie zawsze przy dobrej frekwencji. Światowym rekordzistą w utrzymywaniu się w codziennym repertuarze jest spektakl baletowy "Królewna Śnieżka", grany bez przerwy w Teatrze Wielkim w Łodzi od pięćdziesięciu sezonów. Jego prapremiera 14 marca 1970 r. była dziełem kompozytora Bogdana Pawłowskiego, do libretta na podstawie baśni braci Grimm, dyrygenta Mieczysława Wojciechowskiego, a przede wszystkim reżysera, choreografa i inscenizatora Witolda Borkowskiego. Artysta ten położył wielkie zasługi w historii