21.02.2020 Wersja do druku

Polski król zabija żonę

"Sigismondo" Gioachino Rossiniego w rez. Krystiana Lady na Festiwalu Opera Rara w Krakowie. Pisze Jacek Marczyński w Ruchu Muzycznym.

Festiwal Opera Rara rozpoczął się wyciągniętą z niebytu operą ROSSINIEGO, który sam się dziwił, że przyjaciele nie WYGWIZDALI GO za nią podczas weneckiej premiery a nieoceniony Piotr Kamiński napisał o Sigismondzie, że muza Gioacchina Rossiniego drzemie w tym utworze na jedno oko i czasami tylko daje o sobie znać. Dwudziestodwuletni wówczas kompozytor cieszył się wszakże u wenecjan już renomą, bo uraczył ich wcześniej "Tankredem" czy "Włoszką w Algierze", więc nową operę, wystawioną w La Fenice pod koniec grudnia 1814 roku, przyjęli, jak pisał, ziewaniem, czym wyświadczyli mu wielką uprzejmość. Znacznie ostrzej potraktowano autora libretta Giuseppe Foppę, którego tekst do "Sigismonda" gazeta "Nuovo Osservatore Veneto" skwitowała dosadnym stwierdzeniem, że było to "nieszczęśliwe dziecię pisarza, który w ten sposób dostarczył setek dowodów swego braku zdolności". Pominąwszy słabości libretta, niedostatki muzyczne "Sigismonda" są aż n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Polski król zabija żonę

Źródło:

Materiał nadesłany

Ruch Muzyczny nr 3/13-02-20

Autor:

Jacek Marczyński

Data:

21.02.2020

Festiwale