EN

19.03.2005 Wersja do druku

Polski Genet

O tym że na pisarza i dramaturga Ireneusza Iredyńskiego [na zdjęciu] polowano od dawna świadczy przejęta i odtajniona przez Instytut Pamięci Narodowej jego teczka z MSW zawierająca akta sprawy operacyjnej o kryptonimie Kuba. Wynika z niej, że Iredyński "pozostawał w zainteresowaniu" organów już od roku 1958. Inwigilowano go przez wiele lat wykorzystując przede wszystkim "jego hulaszczy i chuligański tryb życia".

18 grudnia 1965 roku "Życie Warszawy" zawiadomiło o "wszczęciu dochodzenia przeciwko pisarzowi Ireneuszowi I. (lat 27) i Edwardowi B. (lat 30) reżyserowi którzy usiłowali przy użyciu siły fizycznej dokonać gwałtu na 19-letniej dziewczynie. Pokrzywdzonej udało się zbiec i zawiadomić MO". Rozprawa odbyła się ekspresowo w trybie doraźnym - już 27 stycznia 1966 roku Sąd Powiatowy dla m.st. Warszawy skazał doprowadzonych z aresztu na trzy lata więzienia. Reżysera zwolniono po ośmiu miesiącach bo - jak mówiono - nie o niego chodziło Ireneusz Iredyński natomiast odsiedział cały wyrok. Nie udało się (m.in. Stefanowi Kisielewskiemu jego mężowi zaufania na procesie) wyciągnąć go nie tylko po odsiadce połowy ale nawet po odbyciu trzech czwartych kary. Gniew towarzysza sekretarza Był jednym z najzdolniejszych najbardziej oryginalnych młodych gniewnych debiutujących po Październiku; pisarzem i dramaturgiem, także w życiu pieczołowicie reżyserującym i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zbaletowany

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 66

Autor:

Joanna Siedlecka, KM

Data:

19.03.2005