EN
17.04.2020 Wersja do druku

Polska to wszystko hołota...

"Wesele" Stanisława Wyspiańskiego w reż. Wojtka Klemma w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu. Pisze Grzegorz Ćwiertniewicz w Odrze.

Do klasyki mam stosunek nabożny. Nie lubię, kiedy zbytnio się przy niej majstruje i kiedy się z nią za bardzo eksperymentuje. Nie uważam, że to stosunek właściwy. Uznaję nawet takie podejście za nieco wadliwe. Niezgoda na przesadne eksperymentowanie rodziła się we mnie stopniowo. Najpierw traktowałem je jako swoiste reżyserskie doświadczenie - sprawdzenie wytrzymałości widza i poziomu jego akceptacji wobec przekształceń utworu literackiego na potrzeby spektaklu. Apogeum sięgnęła wtedy, kiedy adaptacje z delikatnych i niegroźnych operacji zaczęły przeradzać się w krwawe masakry, z których utwór nie mógł wyjść żywy czy choćby podobny do siebie. Zdaje się, że nic i nikt nie jest w stanie tej masakrze zapobiec. Zdaje się również, że im ona większa, tym większa oryginalność twórcy. Bardzo mnie te rzezie zmęczyły. Zdecydowanie opowiadam się za teatrem bez przesadnych udziwnień. Udziwnienia, żeby była jasność, nie przesądzają jednak o m

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Polska to wszystko hołota...

Źródło:

Materiał nadesłany

Odra nr 4/2020

Autor:

Grzegorz Ćwiertniewicz

Data:

17.04.2020

Realizacje repertuarowe