Na Scenie Operowej w Teatrze im. J. Słowackiego wystawiono operę Benjamina Brittena - najwybitniejszego brytyjskiego kompozytora XX wieku, "Gwałt na Lukrecji". Jest to historia miłości, zdrady, zazdrości... - wszystkich atrybutów, które uczucia te ze sobą niosą. To historia ludzkich namiętności, nieraz tłumionych emocji, które do dziś są aktualne. Britten, człowiek niezwykle wrażliwy, potępiający przemoc zdeklarowany pacyfista, przedstawia złożoność natury ludzkiej.
W obozie Tarkwiniusza nad Tybrem, dwaj rzymscy wodzowie Collatinus i Junius, w towarzyskiej rozmowie rozprawiają, jak to poprzedniej nocy udali się do Rzymu, aby niespodziewanym przybyciem zaskoczyć swoje małżonki i przekonać się o ich wierności. Okazało się, że tylko żona Collatinusa, Lukrecja, dochowała wierności mężowi. Zazdrosny Junius, w obawie, że może być wystawiony na pośmiewisko przez Collatinusa i stracić uznanie ludu, postanawia namówić Tarkwiniusza - etruskiego księcia, aby ten wystawił na próbę stałość Lukrecji... Tarkwiniuszowi spodobał się ten pomysł i wskoczywszy na konia, popędził do Rzymu. Po przyjeździe do domu Collatinusa, prosi Lukrecję o gościnę, której mu ona udziela. Z wielką troską wypytuje o swojego małżonka, co Tarkwiniusz zbywa lekceważącym śmiechem. Nocą zakrada się do sypialni Lukrecji i najpierw próbuje dobrowolnie namówić ją do uległości. Gdy ta jednak broni się, zdobywa Lukrecję siłą. Zrozpaczon